Czwartek, 3 grudnia 2020 r.

Zapraszamy do śledzenia wydarzeń i aktualności na naszej stronie oraz na profilach FB i LinkedIn.

Aktualności

Być atrakcyjnym - ilustracja

Być atrakcyjnym - dla siebie, dla kogoś?

Naprawdę tego chcę, czy tak wypada?

Czy atrakcyjność jest ponadczasowo modna?

Coraz bardziej zwracamy uwagę na swój wygląd – sylwetkę, figurę, fryzurę, strój i wszelkie dodatki. Tabuny ludzi w różnym wieku i różnych zawodów przewijają się przez wszelkiego rodzaju siłownie, kluby zdrowotne, salony urody i piękności, a tysiące startują we wszelkiego rodzaju biegach ulicznych i maratonach.

Naprawdę tego chcę, czy tak wypada

Do niedawna byliśmy narodem raczej mało aktywnym fizycznie, a niedzielny rodzinny spacer kilka przecznic wokół domu wydawał się szczytem dbania o kondycję. Wraz z nowinkami i modą z zachodu – dotarła do nas też potrzeba „odpowiedniego wyglądu”. Dziś nowości modowe mamy równocześnie z całym światem, a dostępność pożądanej odzieży jest na wyciągnięcie ręki – lub raczej portfela. Jeśli w swoich wyborach zachowujemy umiar i tzw zdrowy rozsądek, bo wydatki na ciuchy nie zaburzają domowego budżetu – możemy cieszyć się topowym sweterkiem czy najmodniejszą torbą, żakietem czy butami, komponując swój styl i strój. Niestety coraz częściej wpadając w pułapkę poczucia konieczności czy nawet przymusu wrzucenia swojego kolejnego zdjęcia na Instagramie czyścimy kolejną kartę kredytową, wpędzając się w poważne tarapaty. Bo przecież wypada mieć kolejny markowy ciuch.

Bieg po zdrowie, czy żeby się pokazać

Talia osy u kobiety, a sześciopak u mężczyzn to marzenie, ale też coraz częściej dążenie nie tylko bardzo młodych ludzi płci obojga. Siłownie powstają już nie tylko w dużych aglomeracjach jak przysłowiowe grzyby po deszczu i bynajmniej nie świecą pustkami. Oferują coraz większe możliwości, zestawy ćwiczeń i urządzeń, zajęcia grupowe – prześcigając się w rabatach, kartach stałego klienta itp. atrakcjach przyciągających klientelę. Wielu to już jednak nie wystarczy, bo dziś wypada mieć własnego trenera. Potem w przerwie na lunch wymieniamy się uwagami i doświadczeniami „mój trener opracował mi nową dietę” lub „a mój osobisty trener przygotował indywidualny zestaw ćwiczeń”. Prześcigamy się już nie tylko posiadanym logo na koszulce, spodenkach czy butach, ale każdy drobiazg musi mieć odpowiednią markę, a co za tym idzie także cenę. Posiadanie odpowiednich gadżetów w stylu garmin czy też kompletowanie prywatnej siłowni w domu. No i wrzucanie zdjęć tego wszystkiego na swoje profile. Jeśli spędzamy na treningach i ćwiczeniach więcej niż 3 popołudnia w tygodniu – należałoby się zastanowić nad hierarchią wartości w naszym życiu.

Zabiegi, oczyszczanie, czy operacje

Dziś nie wystarczają byle maseczki i kremy kupowane w najdroższych nawet drogeriach, ale wypada mieć własną kosmetyczkę, odwiedzaną z dużą regularnością. Obok oczywiście własnego fryzjera, manicurzystki, a panowie – koniecznie barbera. Wizażystka też mile widziana. Zabiegi oczyszczania, nakładania cudownych „odmładzaczy” powoli odchodzą do lamusa. Ich miejsce zajmują różnorodne specyfiki wstrzykiwane, połykane, czy wszczepiane. Niestety często kierując się ceną trafiamy na specyfiki niewiadomego pochodzenia i zabiegi zamiast upiększania powodują paraliże, opuchlizny, trwałe przebarwienia, a nawet nowotwory. Także umiejętności specjalistów oferujących na kosmetycznym rynku swoje usługi pozostawiają często dużo do życzenia. Warto także pamiętać, że poddawanie się takim zabiegom wymaga powtórzeń co kilka miesięcy, a zaniechanie ich powoduje różne komplikacje. Wymogi bycia pięknym i wiecznie młodym oraz udowadniania tego na portalach społecznościowych prowadzi do uzależniania się od kolejnych zabiegów, dalszego upiększania, poprawiania, korygowania, naciągania i coraz bardziej zaawansowanych i skomplikowanych zabiegów. Może to przybrać niebezpieczne oznaki uzależnienia.

Jeśli wygląd zewnętrzny, czy ilość lajków otrzymanych w Internecie stają się dla ciebie coraz ważniejsze, a swoje samopoczucie, samoocenę i własną wartość przeliczasz na pochwały zebrane od innych – zastanów się, czy na pewno to jest to, czego właśnie chcesz/potrzebujesz.

Dziś coraz częściej zgłaszają się do mojego gabinetu pacjenci z podobnymi problemami. Pani Monika lat 33 – od lat co kilka tygodni zmieniająca pracę i bank, bo przez kupowanie markowych ubrań, które „przecież muszę to mieć” – ma na głowie komornika. Pan Arek lat 29 – 7 razy w tygodniu ćwiczy w siłowni po 3 godziny, stosuje drastyczne diety, dopalacze i co tydzień mierzy i waży swoje nieco już zniekształcone ciało „ale jeszcze muszę mieć o 1,5 cm większy biceps”. Pani Martyna lat 40 – znająca chyba wszystkie gabinety fryzjerskie i kosmetyczne w Warszawie, wciąż zmieniająca kolor włosów i ich długość za pomocą rozmaitych zabiegów, które wciąż „nie są takie jakie być powinny”. Jeśli zaczynasz myśleć w podobny sposób, to może pora jedną z tych wizyt w sklepie, siłowni czy u kosmetyczki zamienić na wizytę w gabinecie psychologa?....

AutorRenata E. Romanowska - psycholog, psychoterapueta, psychoterapeuta par.

 

Baza wiedzy CPM MABOR - ciekawe artykuły o tematyce psychologicznej i terapeutycznej.  Zapraszamy do lektury!

 

Masz pytania? Napisz do nas!

 

Mabor Sp. z o.o.
ul. Stryjeńskich 19 lok. 18U

02-971 Warszawa

 

 

Centrum Psychologiczno-Medyczne

tel.: 603 116 669

mabor@terapiadialog.pl 



 

Centrum Doradztwa i Szkoleń
Centrum Rozwoju Psychoterapeutów
Centrum Interwencji Kryzysowych
Centrum Mediacji Wewnątrzorganizacyjnych

tel.: 721 001 925

mabor@terapiadialog.pl 

Polityka prywatności i cookies

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej